Kryptowaluty z tego tygodnia: bez krachu, tylko grawitacja — Bitcoin dryfuje, podczas gdy instytucje kierują się w stronę SOL i XRP
W skrócie
Bitcoin i szerszy rynek kryptowalut zanotowały w ubiegłym tygodniu spadki, co odzwierciedlało niepewność makroekonomiczną, zmienne przepływy środków na ETF-y i ostrożne nastawienie inwestorów.
W niektóre tygodnie rynek krzyczy, w inne dąsa się – a miniony tydzień był jednym powolnym, ciężkim westchnieniem. Ceny nie spadły gwałtownie, po prostu płynęły w ten zmęczony, niechętny sposób, który sprawia, że zastanawiasz się, czy rynek rzeczywiście coś ci mówi, czy po prostu jest zbyt zmęczony. Przyjrzyjmy się, co tak naprawdę ukształtowało ten dryf.
Bitcoin (BTC) i rynek kryptowalut jako całość
W dniach 17–24 listopada cena bitcoina spadła z poziomu 90 tys. dolarów do poziomu 80 tys. dolarów, mimo że pod koniec tygodnia próbowano wywołać delikatne odbicie.
Co godne uwagi, nie zaobserwowaliśmy załamania – to był po prostu jeden z tych okresów, kiedy co chwilę odświeżasz wykres i zastanawiasz się: „Czy to już koniec? Czy naprawdę się staczamy?”. I tak, rzeczywiście tak było.
Co tak naprawdę napędzało ruch BTC w tym tygodniu
Jeśli odsuniemy perspektywę, to historia rynku, który nie może się zdecydować, co zrobić z Fed. Na początku listopada inwestorzy rozważali obniżkę stóp procentowych w grudniu. Potem te szanse spadły do poziomu 30%. A w tym tygodniu? Ponownie wzrosły – w pewnym momencie prawie się podwoiły – i oczywiście Bitcoin lekko się umocnił, ponieważ inwestorzy makroekonomiczni są w tym momencie praktycznie psami Pawłowa.
Ale bądźmy szczerzy: nikt nie ufał temu sygnałowi. Tak gwałtowne wahania szans na obniżkę stóp procentowych w ciągu jednego miesiąca świadczą o niezdecydowaniu, a nie przekonaniu.
Potem pojawiła się Nvidia. Cały kompleks technologiczny zadrżał, pogłoski o bańce spekulacyjnej AI powróciły, a Bitcoin niemal co do sekundy podążał za tym nastrojem awersji do ryzyka. Można było wyczuć, jak inwestorzy zadają sobie pytanie: „Czy to początek większej delewaryzacji, czy po prostu wszyscy zmniejszają swoje zyski przed końcem roku?”. Nikt nie miał jednoznacznej odpowiedzi, a ta niepewność ma bezpośrednie przełożenie na cenę.
Tymczasem napływy do ETF-ów były niczym osobna opera mydlana. IBIT BlackRock odnotował jedne z największych odpływów w listopadzie w historii. A zaledwie dzień później – niewielkie napływy. Kolejny dzień później? Kolejne odpływy. I nie wyglądało to na ucieczkę instytucji – raczej na rebalansowanie w warunkach presji. Mimo to, potęgowało to wrażenie, że wielkie pieniądze nie interweniują chętne, by cokolwiek bronić.
A sentyment… uff. Zrealizowane straty osiągnęły poziom z ery FTX. Handel detaliczny został zachwiany. Wieloryby podgryzały, ale po cichu. Traderzy wciąż zadają sobie pytanie: „Skoro zrealizowane straty wyglądają tak, jak tutaj, to jak daleko jest prawdziwe dno?”. I tak naprawdę nikt nie chce odpowiedzieć na to pytanie głośno.
Co to oznacza dla BTC?
Nadal znajdujemy się w tej nieprzyjemnej strefie pośredniej. Nie krachu, nie dna, nie cofania się, a jedynie dryfowania. Jeśli makroekonomia w końcu się uspokoi, a napływy do ETF-ów się ustabilizują, ta kieszeń 85–90 tys. dolarów może się ustabilizować, kto wie? Ale nic w tym tygodniu nie wskazywało na to, że „dobra, koniec ze spadkami”.
Wybitne wyjątki wśród niedźwiedzich obaw
Ku zaskoczeniu wszystkich, kilka portfeli rzeczywiście wykazywało aktywność. Oczywiście, nie na tyle, by ogłosić sezon alternatywny, ale wystarczająco, by niektórzy inwestorzy nie musieli spędzać tygodnia na odświeżaniu swoich portfeli.
- ETF-y Solany — szokująco duże przepływy
Podczas gdy fundusze ETF oparte na Bitcoinie i Etherze wyciekały na lewo i prawo, fundusze ETP Solany wciąż przyciągały napływ kapitału. I to przez dziesięć dni z rzędu.
Nie uratowało to ceny SOL — cały rynek był zbyt niechętny do podejmowania ryzyka — ale jeśli jesteś inwestorem, który się tym przejmuje, kto kupuje, Nie co ticker zrobił w tym tygodniu, był to jeden z niewielu prawdziwie byczych punktów danych.
Poinformowało nas, że instytucje wciąż skłaniają się ku SOL, mimo że w krótkiej perspektywie wycofują się z BTC i ETH. Czy SOL był zielony? Niestety, nie. Ale czy inwestorzy SOL mieli powód do uśmiechu? O tak!
- XRP — ta sama historia, inny smak
ETF-y XRP również nadal przyciągały pieniądze. Cena ponownie nie wybiła się w górę (daleko jej było), ale napływy w trakcie tygodnia z ujemnymi saldami o czymś świadczą: ktoś z dużym kapitałem po cichu akumuluje.
XRP miał nawet zaplanowane uruchomienie ETF-a – co jest szalonym momentem, biorąc pod uwagę sytuację na rynku – ale fakt, że emitent nie wycofał się, wskazuje na to, że popyt jest realny.
- NMR (Numerai) — jedyna moneta, która faktycznie została wyemitowana
Prawdziwe zielone świece były rzadkością, ale Token NMR firmy Numerai wzrósł o ponad 40% po otrzymaniu informacji o rundzie finansowania ze środków uniwersyteckich.
Nie było to spowodowane rynkowo, nie było to spowodowane makroekonomią i defiNie było to w żaden sposób zależne od korelacji. To był bardzo prosty, bardzo czysty, fundamentalny katalizator – kapitał i wiarygodność napływające z elitarnych instytucji.
Zatem każdy, kto w tym tygodniu posiadał NMR, prawdopodobnie należał do nielicznych osób w kryptowalutach, które sprawdziły swoje portfolio i pomyślały: „Hm. To fajnie”. Nawiasem mówiąc, niczego tu nie promujemy. Zawsze dokładajcie wszelkich starań.
Zastrzeżenie
Zgodnie z Zaufaj wytycznym projektu, należy pamiętać, że informacje zawarte na tej stronie nie mają na celu i nie powinny być interpretowane jako porady prawne, podatkowe, inwestycyjne, finansowe lub jakiekolwiek inne formy porad. Ważne jest, aby inwestować tylko tyle, na utratę czego możesz sobie pozwolić, a w przypadku jakichkolwiek wątpliwości zasięgnąć niezależnej porady finansowej. Aby uzyskać więcej informacji, sugerujemy zapoznać się z warunkami oraz stronami pomocy i wsparcia udostępnianymi przez wydawcę lub reklamodawcę. MetaversePost zobowiązuje się do sporządzania dokładnych i bezstronnych raportów, jednakże warunki rynkowe mogą ulec zmianie bez powiadomienia.
O autorze
Alisa, oddana dziennikarka w MPost, specjalizuje się w kryptowalutach, dowodach wiedzy zerowej, inwestycjach i ekspansywnej dziedzinie Web3. Ze szczególnym uwzględnieniem pojawiających się trendów i technologii zapewnia wszechstronne informacje, aby informować czytelników i angażować ich w stale zmieniający się krajobraz finansów cyfrowych.
Więcej artykułów
Alisa, oddana dziennikarka w MPost, specjalizuje się w kryptowalutach, dowodach wiedzy zerowej, inwestycjach i ekspansywnej dziedzinie Web3. Ze szczególnym uwzględnieniem pojawiających się trendów i technologii zapewnia wszechstronne informacje, aby informować czytelników i angażować ich w stale zmieniający się krajobraz finansów cyfrowych.
