Kryptowaluty w połowie stycznia: niestabilne, niezdecydowane i wciąż podejmujące decyzje
W skrócie
Analitycy sugerują, że Bitcoin nadal znajduje się w fazie ostrożnej konsolidacji, oscylując w przedziale od ponad 80 tys. do około 90 tys. dolarów, podczas gdy kupujący i sprzedający czekają na wyłonienie się wyraźnego trendu.
Już połowa stycznia, a kryptowaluty wciąż nie dają jasnej odpowiedzi. Nie było rajdu Świętego Mikołaja, na którym można by się oprzeć – zamiast tego grudzień przeszedł w spadkowy ruch Świętego Mikołaja, a następnie odbicie, które bardziej przypomina odruch niż decyzję. Na wykresie widać to bardzo wyraźnie: gwałtowny spadek z maksimum z początku miesiąca, a następnie długi okres bocznego ruchu. Cena wciąż krąży wokół tego samego obszaru, spadając, odbijając się i ponownie zatrzymując. Nie jest to bycza determinacja, nie panika – po prostu wahanie. Mówiąc najogólniej, rynek wciąż traktuje ceny w okolicach 90 tys. dolarów jako „za drogie”, ceny w okolicach 80 tys. dolarów jako „wystarczająco tanie, by je obronić”, a wszystko pomiędzy jako szum, przez który można przejść.
To ważne, bo to kształtuje sposób, w jaki obecnie odbierane są wszystkie wiadomości. Nic nie jest wystarczająco silne samo w sobie, by wymusić trend. Wszystko jest potencjalną wymówką – by zniknąć, wycisnąć albo poczekać.
Historia przepływów ETF-ów jest tego dobrym przykładem. Rok rozpoczyna się znanym optymizmem „czystej karty”, nagłówkami o nowych napływach, instytucjach zanurzających się z powrotem. Potem, niemal natychmiast, nastrój się zmienia, gdy pojawiają się odpływy i niweczą początkowy entuzjazm. Nie wygląda to na porzucenie, ale też nie na przekonanie. Raczej na ostrożne sondowanie: pieniądze napływają, gdy cena wydaje się być ustabilizowana, i odpływają równie szybko, gdy rynek nie nadąża. To idealnie wpisuje się w ten przedział.
Pozycjonowanie wielorybów ma tę samą wartość. Obserwowanie, jak więksi gracze na Bitfinex ograniczają długie pozycje na BTC, podczas gdy w obiegu ponownie pojawiają się duże cele wzrostowe, nie oznacza, że szczyt już jest, ale oznacza, że nikt nie chce tu obstawiać. Kiedy mądrzejsi inwestorzy zaczynają wchodzić w opór zamiast go zwiększać, zazwyczaj oznacza to, że rynek nie zasłużył jeszcze na trend.
Szum makroekonomiczny i polityczny wciąż wprowadza drobne, nieukierunkowane wstrząsy. Komentarze Powella, presja ze strony Departamentu Sprawiedliwości, nagłówki dotyczące Wenezueli, dyskusje o regulacjach w roku wyborczym – wszystko to wystarcza, by zmienić ceny w ciągu dnia, ale nie wystarcza, by zakotwiczyć trend. Na takim rynku te katalizatory działają głównie jak zastrzyki zmienności: szybkie wzrosty, szybkie spadki i długie knoty, które pozostawiają większą strukturę niezmienioną.
Pod tym wszystkim wciąż kryją się bardziej strukturalne historie. Stablecoiny wciąż okazują się być prawdziwą podstawą kryptowalut – rekordowe wolumeny transferów, nowe karty i systemy płatności, coraz więcej mówi się o stablecoinach jako o „cyfrowej gotówce” zamiast instrumentach spekulacyjnych. Jednocześnie regulacje zacieśniają się, zwłaszcza w odniesieniu do zysków i nagród. Sygnał jest mieszany, ale wystarczająco jasny: system dojrzewa, ale niektóre z łatwych modeli wzrostu za wszelką cenę są wypierane.
Postawa TradFi wpisuje się w ten sam schemat. Duże banki, zarządzający aktywami i giełdy nie debatują już nad kryptowalutami; po prostu tworzą produkty. Dokumenty rejestracyjne ETF, depozyty tokenizowane, nowe indeksy, instytucjonalne platformy obrotu – nic z tego nie gwarantuje wyższych cen w przyszłym tygodniu. TradFi sugeruje jednak, że rynek buduje się w trakcie kryzysu, a nie po nim. Zazwyczaj docenia się to dopiero z perspektywy czasu.
Łącząc to wszystko, obraz jest dość prosty, nawet jeśli nie jest ekscytujący. Rynek wyprzedał się, odbił, a potem zatrzymał. Kupujący są obecni, ale wybiórczy. Sprzedający są aktywni, ale nie na tyle agresywni, by przebić wsparcie. Każdy nagłówek jest brany pod uwagę, żaden nie jest w pełni wiarygodny. Dopóki cena nie udowodni, że może utrzymać się powyżej poziomu 90 tys. dolarów – lub nie utrzyma się na poziomie 80 tys. dolarów – pozostaje to rynek myślenia, a nie trendu.
Zastrzeżenie
Zgodnie z Zaufaj wytycznym projektu, należy pamiętać, że informacje zawarte na tej stronie nie mają na celu i nie powinny być interpretowane jako porady prawne, podatkowe, inwestycyjne, finansowe lub jakiekolwiek inne formy porad. Ważne jest, aby inwestować tylko tyle, na utratę czego możesz sobie pozwolić, a w przypadku jakichkolwiek wątpliwości zasięgnąć niezależnej porady finansowej. Aby uzyskać więcej informacji, sugerujemy zapoznać się z warunkami oraz stronami pomocy i wsparcia udostępnianymi przez wydawcę lub reklamodawcę. MetaversePost zobowiązuje się do sporządzania dokładnych i bezstronnych raportów, jednakże warunki rynkowe mogą ulec zmianie bez powiadomienia.
O autorze
Alisa, oddana dziennikarka w MPost, specjalizuje się w kryptowalutach, dowodach wiedzy zerowej, inwestycjach i ekspansywnej dziedzinie Web3. Ze szczególnym uwzględnieniem pojawiających się trendów i technologii zapewnia wszechstronne informacje, aby informować czytelników i angażować ich w stale zmieniający się krajobraz finansów cyfrowych.
Więcej artykułów
Alisa, oddana dziennikarka w MPost, specjalizuje się w kryptowalutach, dowodach wiedzy zerowej, inwestycjach i ekspansywnej dziedzinie Web3. Ze szczególnym uwzględnieniem pojawiających się trendów i technologii zapewnia wszechstronne informacje, aby informować czytelników i angażować ich w stale zmieniający się krajobraz finansów cyfrowych.